3.01.2018 Nawracajcie się, gromadźcie wodę i żywność

Komunikat o błędzie

Deprecated function: The each() function is deprecated. This message will be suppressed on further calls in _menu_load_objects() (line 579 of /home/kamac/ftp/drupal_apokalipsaiskra/includes/menu.inc).

Ostrzegałem was 5 lat przez naszego Pana Boga Jezusa Chrystusa. Dostaliście wystarczająco czasu aby rozpoznać to co robiłem. Przypominam Pan Bóg zsyła straszną karę na grzeszną ludzkość jakiej jeszcze w dziejach tego świata nie było. Od maja do lipca 2017 chodziłem po Wrocławiu, krzyczałem abyście gromadzili wodę i żywność.

Ostrzegałem na stronie internetowej, że w sierpniu 2017 roku wybuchnie wojna nuklearna. Podałem godzinę, dzień, miesiąc rozpoczęcia się wojny nuklearnej. Powtarzam tak jak napisałem w ostatnim artykule. To był znak abyście nie gromadzili żywności i wody jutro, tylko teraz – dzisiaj. W tą żywność, którą sobie nagromadzicie mole nie zdarzą wam się zalęgnąć. To nie jest już za pięć dwunasta, ta godzina była 23.09.2017 roku, kiedy to na niebie ukazał się wielki znak opisywany przez św. Jana ewangelistę w Biblii – Nowym Testamencie „Niewiasta obleczona w słońce pod nogami księżyc nad głową wieniec z dwunastu gwiazd.”

Dlaczego parafianom nie mówicie z ambon, nie ostrzegacie ich przed tym co nadchodzi. Dlaczego ignorujecie znaki czasu. Przez wizjonerów przemawia Pan Bóg, opisują przesłania do ludzi przekazywanych przez Pana Boga i Matkę Przenajświętszą, zainteresujcie się tym. Za chwilę przyjdą do was ludzie z głodnymi dziećmi i co im wtedy powiecie. Będzie straszne prześladowanie chrześcijan w Polsce i na świecie.

Apeluję po raz kolejny przede wszystkim do zakonów żeńskich na całym świecie. Gdy rozpocznie się wojna nuklearna ewakuujcie się natychmiast do Częstochowy. Grozić będzie wam wielkie niebezpieczeństwo od ludzi wręcz opętanych. W Polsce będzie straszny chaos, panika i bezprawie. Policja i politycy opuszczą stanowiska, wojsko nie opanuje sytuacji. Polska będzie się musiała wtedy podzielić na ludzi dobrych i złych. Dostanę znak od naszego Pana Boga Jezusa Chrystusa kiedy mamy utworzyć Państwo Chrystusowe. Ratunek tylko w Panu Bogu i Matce Bożej.

Dostaję codziennie znaki utwierdzające mnie w tym wszystkim. Ale wy też dostajecie znaki. Widzicie te znaki co się że mną dzieje na mszach świętych. To są przecież wielkie cuda. Ja nie chcę żadnej popularności, nie zależy mi na niej. Ja żyję tamtym światem, tutaj mam wypełnić misję dla mojego Pana Jezusa Chrystusa, was ostrzec. Nie szukajcie powtarzam wsparcia u mnie. Wsparciem, ratunkiem jest tylko Pan Bóg i Matka Przenajświętsza. Przez te lata spotkało mnie wiele przykrości, a teraz nawet od ludzi wybranych przez Pana Boga. Nie sprawdziło się, bo tak chciał Pan Bóg. Wiele rzeczy się może nie sprawdzić, jeżeli będziecie się nawracać. A zło też nie może znać planów Bożych. 31 stycznia 2018 roku mam skierowanie do szpitala i będą mi ściągać szpile wkręcone w kość. W lutym mi ściągną. A dokładnie dwa lata temu zostałem ranny w Syrii. Opiszę wam trochę jak tam było. Szedłem ponad dwa i pół miesiąca przez Liban i Syrię do państwa islamskiego, po to aby im pokazać to co napisałem wcześniej na stronie internetowej, że tym znakiem na, który czekają – mesjasza będzie syn zła antychryst i też szedłem aby szybciej być tam gdzie powinienem.

Było nie lekko przedrzeć się. Napotykałem wiele posterunków policyjnych, wojskowych, unikałem ludzi. Wiele razy musiałem uciekać przed ludźmi, policją, wojskiem. Szedłem tylko nocą polami. Podały mocne deszcze, było błoto, które przyklejało się do butów. Chudłem codziennie, ale wagi dodawały mi buty, które były bardzo obłocone. W nocy było zimno. Wchodziłem w nocy do małych miejscowości aby się posilić. Szukałem żywności w śmieciach. Na polach znajdowałem rzodkiew, czasami kapustę, a ostatnio nawet wyschnięte kolby kukurydzy. Byłem wiele razy przemoczony. Padały mocne deszcze, co sto metrów był rów z wodą – to było takie nawodnienie tych pól. Rowy były szerokie, buty non stop były mokre. Do nich przyklejało się błoto. Dokuczały mi bardzo psy, które budziły ludzi. Wodę piłem z rzek i kałuż. Dlaczego, bo jak raz w Libanie poszedłem z butelką po wodę, to na siłę chcieli mnie zatrzymać, aby mnie przekazać policji. Musiałem uciekać. Wyczuwałem że coraz bliżej jest już do państwa islamskiego. Ponieważ słyszałem ciągle strzały i helikopter wojskowy. Nie wchodziłem już nawet do małych miejscowości, wsi. Wiele razy unikałem niebezpieczeństwa. Gdy uciekałem w Libanie przed policją, zgubiłem różaniec, który nosiłem na szyi. Czułem opiekę Matki Bożej, ale też opuszczenie przez Pana Boga. Czy miałem dojść do państwa islamskiego, może to była próba na ten temat, nie będę się wypowiadał. Czy zło miało być wprowadzone w błąd. Gdy mnie postrzelili, ważyłem około 50 kilogramów. Gdy mnie rozebrali przestraszyłem się swojego wyglądu. Kilka lat wcześniej moja waga utrzymywała się granicach 92 kilogramów. A jak mnie zaskoczyli? Za bardzo się kręciłem, za długo zastanawiałem się jak obejść miejscowość. Oni mieli czas aby mnie zaskoczyć. Tak miało być. Aby tym dać świadectwo wam. Dowiedziałem się niedawno od pewnego człowieka uduchowionego, którego spotykam często w jednym z kościołów o wizjonerze „Żywy Płomień”. Gdy czytam orędzia, przesłania Pana Boga i Matki Przenajświętszej, dostaję znaki. Zamieszczam na mojej stronie, poniżej dwa orędzie Pana Jezusa (są bardzo ważne) i zachęcam was abyście śledzili jego stronę internetową https://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2017.htm

Opisuję kilka znaków, które mi dały do myślenia. W jesienną niedzielę, przypadkowo znalazłem się w Oleśnicy. Poszedłem tam wieczorem, na mszę świętą. Prowadził ją misjonarz z Afryki. Kościół był pod wezwaniem św. Jana Ewangelisty. Przeżyłem tą mszę bardzo mocno. Dostawałem wielkie łaski od Pana Boga. Ludzie widzieli co ze mną się działo podczas mszy świętej. Gdy podchodziłem aby przyjąć Pana Boga, musiałem się dwa razy zatrzyma bo płacz nie pozwalał mi iść. Nie chcę płakać, a płaczę. Gdy przyjąłem Pana Boga uszedłem może ze dwa kroki i odczułem taką siłę, że ten płacz był tak mocny, że zaczęło mną trząść. Upadałem do tyłu na beton. Chcę wam powiedzieć, że człowiek odczuwa wielkie łaski, czuję Boga w sobie, nie wytrzymuje tych łask – upadam.

Identycznie stało się ze mną 10.12.2017 roku w kościele we Wrocławiu pod wezwaniem Odkupiciela Świata, tylko tutaj uszedłem trochę dalej gdy przyjąłem Najświętszy Sakrament.

Wyjaśniam. Św. Jan Ewangelista napisał wizję apokalipsy. 10.12.2017 w kościele we Wrocławiu na mszy świętej mówiono dużo o Janie Chrzcicielu. Na mszy świętej w kościele pod wezwaniem św. Jakuba i Krzysztofa na Psim Polu we Wrocławiu przeżyłem bardzo mocno mszę świętą. Było to 17.12.2017 o godzinie 11:30, gdy wychodziłem z ławki przyjąć Pana Boga musiałem w tej ławce stanąć, bo płacz nie dał mi pójść dalej – upadłem. A najbardziej zwróciło mi uwagę, że jak na tej mszy świętej modlono się o pokój – dostałem bardzo mocny znak. Ksiądz przyniósł mi komunię świętą do ławki. 31.12.2017 w nocy miałem sen. Pakowałem swoje rzeczy bardzo nerwowo, w oddali widziałem błysk wybuchu. Te rzeczy, które spakowałem, ktoś mi zabrał i znów nerwowo, od nowa pakuję moje rzeczy. W tym śnie, śnił mi się mój młodszy brat, który zmarł 3.01.2017. W tym śnie on uciekł, zostawił mnie. Gdy pisałem o tym śnie, dostawałem znaki od Pana Boga Ducha Świętego.

Z Panem Bogiem.

 

 

Łaguszów, 21 stycznia 2012r.             godz. 23: 01          Przekaz nr  584

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o moje miłe dziateczki. Oto przybyłem tu dziś do was, na to miejsce modlitwy. Z miłością słucham waszych modlitw i przyjmuję wasze ofiary. Nie zniechęcajcie się niczym, zwłaszcza trudnościami, jakich doznajecie na co dzień.

Wielu z waszych bliskich nękają złe moce. Uporajcie się ze skutkami działania ich zajadliwości i natręctw. Nie traćcie tak szybko nadziei. Niechaj zawsze pocieszeniem dla was będzie głębina Mojego Świętego Serca. Zechciejcie codziennie umacniać się Moim Świętym, Eucharystycznym Sercem, bo jedynie Ono da wam niezbędną siłę i moc Bożą potrzebną dla dobrego funkcjonowania duszy.

Oto teraz stoicie u progu wielu wielkich wydarzeń, które niebawem przetoczą się przez cały świat. Siła grzechu człowieka znacznie przyspiesza czas w którym żyjecie. Kielich goryczy, Sprawiedliwego Gniewu Bożego już dawno się przelał, a Sprawiedliwość Boża już niczym nie jest równoważona. Ociągają się serca ludzi z niesieniem wynagrodzenia dla Bożej Sprawiedliwości. Ci, co już teraz wynagradzają modląc się i pokutując, wiele wynagrodzili Bożej Sprawiedliwości za ten grzeszny świat. Moja Święta Mama już nie może więcej za was wynagradzać. Zbyt mała jest ilość tych, co jej pomagają w wynagradzaniu swoją dobrowolną ofiarą, modlitwą, postem, ekspiacją. O wiele za mało w stosunku do potrzeb, odprawianych jest Mszy Świętych według Jej intencji.

Te Msze Święte, które się już odprawiły i jeszcze odprawią, dużo zmienią także na waszą korzyść. Benedykt XVI wiele pracuje nad pozytywnymi zmianami w Liturgii Kościoła, lecz ma mocnych przeciwników, a demon może mu natrętnie przeszkadzać, bo zbyt mała ilość Różańców go wiąże.

Podejmijcie wezwanie o Polacy i pomóżcie Węgrom, w czym tylko możecie i zdołacie. Przeciwnik skutecznie hamuje wasze poczynania. Siłą i jazgotem waszych konwersacji niewiele zwojujecie. Chcąc działać na szeroką skalę, musicie wymodlić kapłanom i biskupom nawrócenie. Nie możecie zaprzestać niesienia waszych modlitw i ofiar, bo demony mają czas i mogą przeczekać siłę waszego słomianego zapału.

Bez pomocy kapłanów i biskupów oraz ich gorliwej, osobistej modlitwy, niewiele da się zmienić. Naczynia waszych próśb są dość duże, a napełniających je jest bardzo mało i choć  starają się, idzie to bardzo powoli. Nie zniechęcajcie się, lecz trwajcie wiernie na modlitwie.

Żywy Płomieniu, dobrze, że bierzesz pod uwagę to, co jest napisane w Piśmie Świętym, gdyż wypełnię wszystko wyłącznie według niego. Ja zawsze dążyłem do jego wypełniania, tak było nawet wtedy, gdy chodziłem jeszcze na tym świecie.

Podejmijcie wzmożone starania o Radio Maryja i telewizję Trwam, gdyż byt ich nie jest taki pewny. Daliście przeciwnikowi broń do ręki, więc nią włada.

Chcąc ratować waszą gospodarkę, musicie podjąć najpierw starania o ratowanie waszego ducha oraz duchowości. Jedynie w pełni nawróceni będziecie mogli podźwignąć wasz byt, waszą gospodarkę. Ogólny wasz stan jest bardzo opłakany, a ludzie tracą wiarę coraz bardziej pozostając bez jakiejkolwiek nadziei. Co chwilę wielcy tego świata dokonują gwałtu na biednym polskim narodzie, czyniąc liczne oszustwa i malwersacje.

Żywy Płomieniu, nie bądź pesymistą, gdy patrzysz na to wszystko co się wokół ciebie dzieje. Stan ten wywołuje zły duch czarnego widzenia. Niewiele czynisz, aby pozbyć się resztki demona. Pomagaj nadal ludziom, w czym możesz i zdołasz, resztę pozostaw Mnie. To demon wmawia tobie, że: „jesteś nic nie wart”, „Jezus cię nie lubi, wręcz nienawidzi, nawet patrzeć na ciebie nie może”. Odpędź w dal wszystkie te myśli, bo pochodzą od samego Lucyfera. Te silne ataki jakich doznajesz, pochodzą od najwyższych mocy piekła. Walcz ze wszystkimi swoimi słabościami i ułomnościami, staraj się ich nie dopuszczać do głosu. Nie zniechęcaj się zbyt szybko, gdy zdarzy się ci jakaś wpadka. Korzystaj nadal często z sakramentu pokuty, bo dzięki niemu masz pewność 100% powrotu do Mnie.

Proście Mnie o wszystko, a pomogę wam, zwłaszcza w pokonaniu waszych słabości i ułomności. Jedynie we Mnie i w Mojej Mamie znajdziecie dostateczną siłę i moc do dalszej nie łatwej egzystencji. Tak bardzo chcę, abyście pozwolili w was, ale i poprzez was, działać do woli Mojej Świętej Łasce. Zechciejcie przyjąć wszystko to, co wam posyłam. Nie marnujcie waszych cierpień i przeżyć, gdyż ofiarowane Bogu, mają wielką moc zasługiwania.

Już niedługo obudzę ducha wielkiego proroka w Polsce, a działać on będzie w duchu Eliasza. Sam Henoch i Eliasz także powrócą na ziemię, aby doprowadzić resztkę Żydów do pełnego nawrócenia. Ci z nich, co nie uwierzą, będą spaleni żywcem i starci w proch z powierzchni ziemi. Istnienie ludzi będących w grzechu wiecznym, czyli w grzechu przeciw Duchowi Świętemu, utraci rację bytu. To wszystko się stanie się w chwili największego oczyszczenia ziemi, odkąd została stworzona. Nie dziwcie się Żydom, ani ich odstępstwu, gdyż przy tej nacji, demony o wiele gorliwiej pracowały niż przy innych nacjach. Powód tego był jasny, ich wybraństwo i fakt, że to Ja miałem się z nich narodzić.

Pełnię poznania Mojej misji, demon otrzymał dopiero w chwili Mojego Bolesnego Skonania na Krzyżu i jak tuż po zstąpieniu do piekła, gdy zrzuciłem z siebie tam „płaszcz grzesznika”, który przywdziałem chcąc was ludzi odkupić. Całe piekło struchlało z przerażenia, gdy rozbłysła tam cała pełnia Mojego Bóstwa.

Przekląłem naród z którego się wywodzę. Z tej nacji uratują się jedynie ci, co uwierzą, że JA JESTEM. Czyściec spotka jedynie garstka oszukanych i zwiedzionych, nie świadomych do końca swojego grzechu. Ci z Mojego narodu, co nie przyjęli Mnie, jako Mesjasza, walczyli i nadal ze Mną walczą, ci sami wybrali swój los i to bezpowrotnie.

Odnoszą oni teraz na świecie szereg pozornych zwycięstw, jednak pycha, którą są przepojeni, gubi ich na każdym kroku. Dzień i godzina wybiła. Czas rozpocząć to, co jest nieuniknione.

Żywy Płomieniu, przyjmij ochotnie dary, którymi chcę cię obdarować. Nie chcę, aby one były powodem twojej pychy, lecz ku zbawieniu wielu. Co to jest i jakie są to dary, dowiesz się w swoim czasie, będziesz wiedział jak je otrzymasz. Dam ci niezbędne Łaski i Moc do działania, więc w tym czasie i od tej chwili działaj w pełni.

Od pewnego czasu trwa wyniszczanie Polski i Polaków, czy tego jeszcze nie zauważyliście? To, co było zapowiadane wypełnia się, gdyż brakuje znacznie żertwy ofiarnej. Gdy bój się rozpocznie, dla licznych na wiele spraw będzie już za późno. Widzę starania maluczkich i niektórych kapłanów i biskupów. Wiele będziecie mogli uprosić, ale nie wszystko. Chcę, pragnę rozkwitu prawdziwej miłości pośród Polaków. Miłość jest w stanie wszystko przezwyciężyć, nawet nawał całego piekła.

Organizujcie się, podejmując oddolne inicjatywy z natchnienia Bożego i słów prawdziwych orędzi. Proście kapłanów, abyście mogli się modlić w Kościele przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Tylko w ten sposób zdołacie wiele uprosić. Pojedyncze osoby nic nie wskórają, lecz zorganizowane w licznych grupach.

Wasze modlitwy i ofiary na tyle zmiękczą serca kapłanów i biskupów, że staną się gorliwymi. Nie poddawajcie się jakiemukolwiek zniechęceniu. Jedynie demonom zależy, aby was zniechęcić i odstraszyć, piętrząc przed wami liczne przeszkody. Dbajcie stale o rozwój swojego ducha, umacniając go nieustannie Moim Świętym Ciałem. Jedynie codzienna Msza Święta i Komunia Święta oraz cały (cztery części) Różaniec Święty będzie dawał wam niezbędną moc i siłę do dalszego trwania przy Bogu.

Umacniam was dzisiaj pełnią Mocy Mojego Świętego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++ 

Ufajcie! Nie dajcie się zwodzić demonom i pozwólcie Mi królować w waszych sercach!! Zaufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was niezmiernie!!!

Warszawa Jelonki, 25 listopad 2012r. godz. 20:00      Przekaz nr  611

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

 

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu.

            Żywy Płomieniu nie lękaj się, bo nadal jestem z tobą i opiekuję się tobą. Nie dziw się temu co do ciebie mówię, że chronię cię kokonem Mojej Świętej Miłości. Ochraniam cię na tyle, że nie dotknie cię bez Mojego pozwolenia żadna siła demona. Nie oznacza to, że nie zdarzy się tobie żaden grzech czy upadek, lecz nigdy demon nie zdoła cię wyrwać z Moich rąk nazbyt długo. Nigdy nie wypowiadam słów dla nich samych, aby mówić. Słowa całej Trójcy Świętej mają ze swojej natury moc sprawczą.

            Mówiąc o kokonie Mojej Miłości, mam na myśli, że jest on trójskładnikowy. Składa się on z Miłości Ojca Przedwiecznego, Mojej Miłości, oraz Miłości Ducha Świętego. Otrzymałeś dar poznania prawdy, tzn., że zawsze dojdziesz do jej odkrycia. Nie oznacza to jednak, że jesteś nieomylny. Zawsze patrz na owoce działania, a demon nie zdoła cię oszukać tak łatwo. Będziemy cię chronić, lecz nie oznacza to, że nie będziesz cierpieć.

            Postawiłem na twojej drodze życia kilka M. Każda z nich ma podobne problemy, problemy z demonami. W swoim czasie wskażę ci, jak masz im pomóc. Demon będzie ciebie atakował chcąc cię pogrążyć, wykorzystując twoje słabości.

            Powiedz M. z O., aby nie dała się tak łatwo gnębić demonom. Ja już jej przebaczyłem za to co uczyniła, bo żałuje za grzechy i oczyściła się w sakramencie spowiedzi. Wykorzystują tę sytuację demony, gnębiąc ją niemiłosiernie i chcą doprowadzić ją do skrajnej rozpaczy, z której tylko krok do innych, o wiele poważniejszych w swoich skutkach następstw. M. nie poddawaj się tak łatwo woli demona, uciekaj od tego, co ci podpowiada. Kocham cię nadal bardzo niezmiernie, lecz chcę, abyś i ty Mnie o wiele bardziej pokochała. Jak Mi okażesz, że Mnie kochasz? Posłuchaj dobrej rady Żywego Płomienia i sama sobie narzuć pokutę, zwłaszcza tę, o której rozmawialiście. Taka pokuta będzie bardzo miła Mojemu Świętemu Sercu. Modląc się, wypełniaj wszelkie obciążenia dnia codziennego. Pomogę ci i ponownie dam ci wiele pociech duchowych, abyś miała pewność, że cię kocham. Błogosławię ci. +++

            M. z G., ciebie także bardzo kocham,  o z jak wielką tęsknotą ciebie oczekuję. Uczyń wszystko, aby doszło do twojej generalnej spowiedzi. Chcę działać w tobie i poprzez ciebie rozliczne cuda, na początek w twoim własnym sercu. Chcę przemienić twoje serce, zmienić jego nastawienie, wyeliminować wszystko to, co złe jest jeszcze w nim. Bądź wytrwała i walcz do końca ze wszystkimi swoimi słabościami. Nieraz jeszcze zdarzy się taki czy  inny upadek w twoim życiu. Ty jednak nie poddawaj się demonom, zwłaszcza nie słuchaj tego, co chcą ci wmówić. Nie podejmuj z nimi dialogu i wracaj natychmiast do Mnie, bo im dłużej zwlekać będziesz, tym trudniej ci będzie do Mnie powrócić. Zechciej córeczko pamiętać o twojej codziennej modlitwie, bo w niej jest cała twoja moc i umocnienie. Błogosławię ci. +++

            Kochane dzieci światłości przybyłe na to  miejsce modlitwy, cieszę się, że zechciałyście przybyć do tego wieczernika, aby uczcić Moje urodziny. Pomnażam w was krocie łask i ponawiam w was dary, jakie do tej pory otrzymywaliście. Chcę, abyście się nie skupiały na samych darach, jakie otrzymujecie z Nieba, lecz pomyślcie, jak duża jest wasza miłość do Boga? Jak okazujecie tę miłość swojemu Bogu? Jaki dar wy sami darujecie swojemu Bogu?

            Jest wielu, co daje okruchy od ochłapów, jako swój dar. Czy Ja także mam wam udzielać Moich darów, tak jak wy Mi swoje ofiarujecie? Pomyślcie o tym i zechciejcie się poprawić. Macie liczne swoje kłopoty i bolączki oraz problemów bez liku. Zbieram to wszystko i zapisuję w waszej księdze życia.

            Kochane dzieci światłości, czas dopełnia się, dopełniają się zapowiadane  trzydzieści trzy miesiące. Część Aniołów wykonuje już swoją pracę, lecz pozostali zaczną działać w czasie, jaki mają wyznaczony na swoje działanie. Już za „moment” zatrzymam czas, a Duch Święty oświetli wasze sumienia. Ten czas będzie czasem waszego wyboru, jakiego będziecie musieli dokonać. Wbrew wszelkim pozorom, wybór będzie ciężki.

            Zapowiadany czas ucisku już się rozpoczął, choć na razie w dość łagodnej formie. To co przezywacie, oraz to, co jeszcze was spotka, jest jedynie konsekwencją waszego wyboru, jakiego do tej pory dokonaliście. Zechciejcie pamiętać, że Jestem przy każdym z was, a im bardziej cierpicie, tym bliższym wam się staję. Coraz większa liczba kapłanów nie wierzy, w Moją realną obecność w Najświętszym Sakramencie. Wiele zła uczyniła masoneria w szeregach kapłańskich.

            Pragnę uświadomić każdemu z was, jak wielką i ważną sprawą jest codzienne wzmacnianie się Moim Świętym Eucharystycznym Sercem. To Ja krzepię siły każdej duszy, która spożywa Moje Ciało godnie. Chcę odsłonić wam, dlaczego aż tak bardzo ważnym jest, aby każdy, kto tylko może i zdoła, przyjmował godnie Moje Święte Ciało.

            Jakiś czas temu otrzymałeś Żywy Płomieniu opis, dlaczego dla Trójcy Świętej jest ważna każda dusza człowieka. Teraz jednak odsłonię, dlaczego jest aż tak ważnym, codzienne przystępowanie do Komunii Świętej. Otrzymałeś już opis, jak została stworzona każda dusza człowieka, powstała ona z oderwania Ducha Bożego, a ściślej mówiąc z oderwania Ducha Trzech Osób Boskich.

            Każda dusza ludzka składa się z trzech elementów, a każdy element ofiarowany jest przez inną Osobę Boską. Pierwszym elementem jest wolna wola człowieka wraz z jego sumieniem. Dar ten ofiarował każdej duszy Ojciec Przedwieczny. Ja ofiarowałem serce duszy, a Duch Święty ofiarował konsystencję (czynnik łączący elementy duszy), wraz ze światłem duszy, nadając jej wielką wrażliwość.

            Po oderwaniu od Ducha Bożego, oderwany kawałek ducha, stanowi odtąd odrębny byt, odrębną indywidualną osobowość. Nie może być dusza zniszczoną, ani unicestwioną, bo nie może być zniszczony Bóg. Przyjmując Komunię Świętą, każdorazowo odnawia się struktura duszy łącząc się z tym, od kogo pochodzi. Każdorazowa godnie przyjęta Komunia wzmacnia życie duszy  na tyle, że stan duszy staje się podobny do stanu, w jakim są dusze zbawionych w Niebie.

            Brak wzmacniania się Moim Świętym Eucharystycznym Sercem powoduje, znaczne obniżenie możliwości obronnych duszy. Zaniedbanie przyjmowania, powoduje  niebezpieczeństwo realnego zniszczenia światła duszy. Całkowite zniszczenie tego elementu powoduje, że dusza staje się podobna demonom.

            Pragnę, abyście uczynili specjalny rachunek sumienia, licząc swoje aktywa i pasywa. Policzcie swoją własną dusze tak, jakby to uczynił dobry księgowy, czyli dokładnie i skrupulatnie. Zechciejcie zauważyć, notując po stronie aktywów, wszelkie wasze cnoty, dobre wasze wartości, dobrze wykorzystane zdolności i talenty, jakie otrzymaliście w darze oraz wiele podobnych. Po stronie pasywów zapiszcie wszystko to, co obciąża waszą duszę. Jest nią wszelki wasz grzech, ułomności, przywary, wady, oraz temu podobne. Zechciejcie poznać dobrze samych siebie, skupiając się na systematycznym eliminowaniu każdego elementu po elemencie po stronie pasywów. Nie dacie rady zlikwidować wszystkiego na raz, wystarczy jak będziecie eliminować po jednym grzechu, po jednej ułomności, po jednej przywarze.

            Coraz więcej osób żyje tak, jakby Boga nie było. Ci żyją na nic nie patrząc, bez jakichkolwiek hamulców, bez jakichkolwiek zasad. Mają oni zapisane w księdze życia, większość zapisu po stronie pasywów. Pasyw zawsze prowadzi w kierunku jeziora ognia i siarki. Demony aktywnie pracują nad wami, powiększając aktywnie waszą drażliwość, nerwowość. Pracują nad wbijaniem was w pychę, we wszelkie jej objawy i odmiany. To pycha zawsze rodzi wszelkie inne grzechy.

            Polsko, Polsko, czy muszę was znów oddać w niewolę, abyście zrozumieli zło waszego postępowania? Chce wywyższyć was w potędze i chwale, ale zanim to uczynię, zmuszony jestem was oczyścić. Jeżeli nie będzie pokuty zwłaszcza ze strony duchowieństwa, poleje się krew, wiele krwi w tym krwi kapłańskiej oraz biskupiej. Obrzydzeniem jest dla Mnie wasza pycha i arogancja, ale będzie ona złamana. To przez waszą pychę będziecie oczyszczani wielopoziomowo. Jak rozpocznie się czas prawdziwej grozy, wówczas zamknę Moje uszy na wołanie występnych.

            Już niedługo powołam do działania osobę, która będzie działać w mocy Eliasza. Cuda jakich dokona, nawróci wielu. Wzywam was do wzmożonej modlitwy i ofiary. Nie załamujcie się w swojej bezsilności, nie dajcie się zwieść pozorom i oszustwom ojca kłamstwa.

            Trwa już odliczanie do dnia ujawnienia się i deklaracji Antychrysta. Będzie on działał pozorne cuda, którymi wielu zwiedzie. Nie zdoła zwieść serc przygotowanych. Rozpoczęło się już pieczętowanie znamieniem bestii. Nie pozwólcie przyjąć dla siebie tego znamienia, chipa, na swoją rękę lub czoło. Nie słuchajcie nikogo, kto będzie wam wmawiał, że jest inaczej. Ktokolwiek pozwoli sobie to wszczepić, tego dusza będzie pozbawiona na dobre światła duszy. Ci przeznaczeni są dla piekła. Unikajcie ochipowanych, bo będą oni dla wiernych dzieci światłości wielkim zagrożeniem.

            Kto z was obserwuje przyrodę i umie to czynić? Czy przygotowani jesteście na zimę, jakiej jeszcze nie było? Wielu zakończy swoje życie podczas wielkich mrozów, które rzadko bywają w tych stronach. Powodem takich mrozów jest grzech ludzki, który przebija sobą Niebo. Demon zaciemnia wasze umysły, abyście nie zdołali się ocknąć, a znieczuleni nie podjęli żadnego działania.

            Módlcie się w Bożych intencjach i niczego się nie obawiajcie, lecz trwajcie wierni. Tak bardzo chcę w was i poprzez was działać, lecz niepotrzebnie wielu zamyka się na Boże działanie. Pomyśl człowiecze, na ile Mi ufasz? Czy stać cię, aby się do Bożej dyspozycji ofiarować? Dlaczego Mnie się obawiacie? Powstrzymajcie się od wszelkiego grzechu, a odzyskacie Boże Błogosławieństwo.

            Żywy Płomieniu, bądź dobrej myśli we wszystkim. Pomagaj innym znaleźć drogę do Boga, nadaj właściwy kierunek tym, co tego będą potrzebować. Jeszcze szerzej otwórz swoje serce, nikogo nie obawiając się. Upadki, które się tobie zdarzają, maja za zadanie eliminować w tobie wszelką pychę. Chcę, abyście strzegli się ukrytych form pychy. Nie ma powodu, abyście pielęgnowali w sobie nawet najmniejszą niechęć do kogokolwiek. To właśnie niechęć jest jedną z form ukrytej pychy. Zechciejcie to uczucie eliminować ze swojego serca. Także demon gniewu próbuje wyrwać, choć cząstkę dla siebie, siejąc złe ziarno, które niesie za sobą zły, zepsuty owoc swojego działania.

            Chcąc zyskać Łaski Boże potrzebne do życia i działania, bądźcie wytrwali w swoich modlitwach nie zniechęcając się, bo to także jest próbą waszej wierności. Nadszedł czas wielu niemożliwości, a wiele spraw przychodzi wam z wielką trudnością.

            Dopuszczam do niektórych osób brak możliwości modlitwy, choć bardzo tego pragną. Dusza taka męczy się nie mogąc się pomodlić tak, jak tego pragnie. Żywy Płomieniu, ty wiesz, o czym mówię, bo czasem doświadczasz takiej niemocy. Każda osoba musi być wypróbowana szeregiem prób i testów. Szczęśliwie przebyte, wzmacniają znacznie waszą duszę. Wszelkie przeciwności i cierpienia, zawsze wzmacniają waszą duszę.

            Ten czas jest czasem zasługiwania, a nie relaksu. Najważniejszym waszym celem jest, osiągnięcie przez was zbawienia wiecznego – Nieba. Wszelkie inne cele powinny być podporządkowane temu celowi. Chcąc wyprosić sobie jak najwięcej, proście za innych. Niszczcie wszelki egoizm lęgnący się w waszych sercach.

            Coraz więcej osób traci pracę, egzystując na granicy ubóstwa. Jest wiele osób, które ten stan sztucznie wywołują, wprowadzając wiele pseudo reform, które dają możliwość wprowadzania takich zmian prawnych, aby działania takie, dały im możliwość legalnego w ich mniemaniu,  szybkiego eliminowania dużej populacji obywateli, poprzez stosowanie morderczych szczepień. Obecnie rządzący umacniają się na stanowiskach, które zajęli. Jest to możliwe tylko dlatego, że stało się to na skutek dokonywanych przez was szeregu złych wyborów.

            Wobec złego stanu faktycznego, zmuszony Jestem do opuszczenia na Polskę, Ramienia każącej Ręki Bożej Sprawiedliwości. Oto już niedługo przejdzie przez wasz kraj oraz wiele ościennych Anioł Śmierci, Wykonawca Sprawiedliwego Gniewu Bożego. Jest to rezultat braku dostatecznej pracy nad Bożym Błogosławieństwem przeznaczonym dla każdego z osobna i Narodu. Zetnie On wiele dusz, a nie będzie miał względu na osobę.

            Ścięte zostaną także osoby stanu kapłańskiego i zakonnego, wszystkich dopuszczających się wielkiej nieprawości. Stanie się tak, że wielu opłakiwać będzie swoich zmarłych. Nie będzie rodziny, w której ktoś nie umrze. Pozostawione będą jedynie te rodziny, które wspólnie, rodzinnie się modlą, czynią pokutę. Przed tym każde z was otrzyma osobiste ostrzeżenie i upomnienie. Niemożliwym będzie, abyście nie zdołali tego odczytać właściwie.

            Kocham was mimo wszystko i pragnę zbawienia was wszystkich. Macie jednak wolną wolę i to wasz teraz jest wybór. Wy sami musicie dokonać w swoim życiu stosownych zmian, zmian daleko idących takich, które uratują wieczność waszą i waszych bliskich.

            Kocham was niezmiernie o słodkie dzieciny, przytulając was do wnętrza Mojego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym te Słowa, błogosławię w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. +++   

            Ufajcie! Nie lękajcie się i nie dajcie się zwodzić demonom.  Pozwólcie królować Mi w waszych sercach!! Czy jeszcze mogę na was liczyć? Czy mogę liczyć na waszą miłość? Jak to pokażecie??? Liczę na was i waszą miłość i czekam na odzew waszych serc!!!